Nowości

Tajemnice Zakonu Templariuszy to strategia i dyscyplina?

Majową nowością na rynku książek historycznych są „Templariusze na wojnie. 1120-1312” pióra Paula Hilla. Autor to historyk średniowiecza, który w swojej twórczości zajmował się przybliżaniem czytelnikom czasów wojen Normanów, najazdy Wikingów i mroczne wieki historii Wielkiej Brytanii. To pierwsza z jego książek przetłumaczonych na język polski. Została wydana przez wydawnictwo Rebis, które zadbało o piękną okładkę oraz liczne, działające na wyobraźnię ilustracje, które są nieocenioną pomocą dla czytelników chcących przenieść się w czasy średniowiecza i wojen krzyżowych.

Czy archeologia militarna może ukazywać zamierzchłą historię w nowym świetle?

Wszyscy, którzy interesują się średniowieczem, wiedzą, że wiele ciekawych historii z tych czasów jest zasnuta mrokiem i ich szczegóły pozostają dla nas tajemnicą. Jednak archeologowie i historycy wciąż starają się odkryć to, co wydaje się już na zawsze utracone i pokazując znane fakty w nowym kontekście.

Paul Hill w swojej książce „Templariusze na wojnie. 1120-1312” przybliża czytelnikom nie tylko czas krucjat i jaką rolę w wojnie o Ziemię Świętą odegrał zakon. Opowiada on w najdrobniejszych szczegółach zasady funkcjonowania zakonu, taktykę militarną i rzemiosło wojenne. Dzięki jego opisom fortyfikacji wojennych i strategii prowadzenia bitew każdy może sobie wyobrazić przebieg walk, a także docenić kunszt templariuszy. Nie bez powodu byli oni w swoim czasie siłą, z którą obie strony konfliktu o władzę musiały się liczyć.

Skąd wzięła się potęga militarna Zakonu Templariuszy?

Jak każdy wie, Zakon Templariuszy powołano po to, by zapewnić bezpieczeństwo chrześcijanom pielgrzymującym do Ziemi Świętej. Z biegiem czasu wypełniając tę misję zgromadzenie rosło w siłę i stało się siłą, która decydowała o tym, kto będzie panował na Bliskim Wschodzie. Siłą ich Zakonu w kontraście do armii świeckich była żelazna dyscyplina. Najważniejszą zasadą, którą się kierowali, a która stanowiła ich motto streszcza się w słowach biskupa Oliviera z Paderbornu – „Armia Świątyni, która zazwyczaj pierwsza rusza do boju, wycofała się jako ostatnia”.

Każdy element życia tych niezwykłych zakonników podlegał ścisłym regułom, a nieprzestrzeganie ich było surowo karane. Nawet przewiny, które nie były dobrowolne, lecz popełnione pod przymusem, nie podlegały łagodniejszym wyrokom. Zakonnik, który w czasie walk popadł w niewolę i został zmuszony przez Muzułmanów do złożenia przysięgi na Allaha, po odzyskaniu wolności, musiał być wydalony z zakonu.

Zakon Templariuszy fascynował pasjonatów historii od wieków, Paul Hill w swojej książce przybliża nam jego tajemnice i podstawy funkcjonowania, które ufundowały jego potęgę.

 

 

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *